CELEBRITY
Rok od zabójstwa portierki na kampusie UW. Ludzie wrócili na miejsce tragedii
Rok po tragedii na Uniwersytecie Warszawskim w cichy i symboliczny sposób uczczono pamięć zamordowanej portierki, pani Małgorzaty. W miejscu, gdzie doszło do zabójstwa, posadzono miłorząb, a pod tabliczką z imieniem pani Małgorzaty pojawiły się znicze i kwiaty. — W pewien sposób dalej jest wśród nas — powiedziała “Faktowi” jedna z doktorantek.
Rok od zabójstwa portierki na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Ludzie wrócili na miejsce tragedii, by upamiętnić panią Małgorzatę.13
Zobacz zdjęcia
Rok od zabójstwa portierki na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Ludzie wrócili na miejsce tragedii, by upamiętnić panią Małgorzatę. Foto: Krzysztof Burski/newspix.pl
Dokładnie rok temu, 7 maja 2025 r., na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego doszło do tragedii, która wstrząsnęła całą społecznością akademicką, jak i opinią publiczną. Zamordowana została 53‑letnia portierka, pani Małgorzata, pełniąca tego dnia dyżur przy jednym z budynków uczelni. W rocznicę tych wydarzeń w miejscu zabójstwa tłumnie zgromadzili się ludzie, by uczcić jej pamięć.
Warszawa. Rok od zabójstwa portierki na kampusie UW. Tak uczczono pamięć pani Małgorzaty
Ponad 100 osób — w tym studenci, pracownicy i władze uczelni oraz mieszkańcy Warszawy — zgromadziło się w czwartek, 7 maja, na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego, by upamiętnić tragicznie zmarłą portierkę. Nawet pracujący w pobliżu robotnicy przerywali na ten czas swoją pracę, a przypadkowi przechodnie zatrzymywali się i przystawali na chwilę.
Ceremonia była krótka, około 10-minutowa i rozpoczęła się od przemówienia władz uczelni, w którym podkreślono, jak wielką stratą i szokiem dla całej społeczności była śmierć pani Małgorzaty. — To tragedia, o której nie wolno zapomnieć — wybrzmiało pod cichym i ciężkim od chmur niebem. Chwilę wcześniej przestało padać, ale wciąż panował chłód, a między uczestnikami ceremonii — milczenie.
