CELEBRITY
Odmieniona Karolina Szostak cała w koronkach. Uwagę przykuwa jeden element. To celowe czy przypadek?
Karolina Szostak pojawiła się na gali Best Brands Poland 2026 w odważnej stylizacji, która natychmiast przyciągnęła uwagę fotoreporterów. Dziennikarka postawiła na długą czarną marynarkę i koronkowe rajstopy, rezygnując z jednego, kluczowego elementu. Internauci od razu zaczęli się zastanawiać: to przemyślany modowy zabieg czy wpadka? Przy okazji gwiazda Polsatu po raz kolejny pokazała swoją spektakularną przemianę — dziś zachwyca jako elegancka brunetka i emanuje pewnością siebie.
Karolina Szostak od lat walczy o siebie. Jej metamorfoza była obserwowana przez miliony
Karolina Szostak od niemal trzech dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy sportowej redakcji Polsatu. W 2027 roku będzie świętować imponujące 30-lecie pracy w telewizji. Choć zawodowo zawsze trzymała się świata sportu, miała również swoje mocne celebryckie momenty. Widzowie doskonale pamiętają jej udział w pierwszej edycji programu “Taniec z Gwiazdami” po reaktywacji formatu. To właśnie wtedy rozpoczęła się jej głośna walka o zdrowie i lepsze samopoczucie.
Prezenterka przez lata otwarcie mówiła o swojej wadze i ogromnej presji, jaka pojawia się wobec kobiet pracujących w mediach. Jej przemiana stała się tak szeroko komentowana, że zdecydowała się nawet wydać książkę “Moja spektakularna metamorfoza”. Choć później część kilogramów wróciła, dziennikarka wielokrotnie podkreślała, że nie definiuje siebie przez rozmiar ubrań.
“Wszystko jedno, czy jestem mniejsza, większa, grubsza, chudsza. Jeśli chodzę z podniesioną głową, uśmiecham się do ludzi, ludzie to odwzajemniają. Dziesięć lat temu byłam grubsza, potem schudłam, teraz znowu przytyłam, ale nikt mi nigdy z tego powodu nie robił wyrzutów czy problemów. Oprócz hejterów. Kiedy piszą na Instagramie wulgaryzmy i jadą po bandzie, po prostu ich blokuję. (…) Jedyny obraz, jaki mają w głowie, to osobę jedzącą od rana do wieczora ciastka i torty. Od dziecka nie jem słodyczy, bo nie lubię. Moja mama nie jadała i nigdy mnie tym nie karmiła. Czekolada nie jest dla mnie żadnym rarytasem ani smakołykiem” — mówiła niegdyś w rozmowie z Beatą Nowicką.
Dziś Szostak regularnie ćwiczy pilates i przekonuje, że najważniejsze jest dobre samopoczucie oraz zdrowie. Samoakceptacja stała się jej życiowym mottem, a fani doceniają ją za szczerość i dystans do samej siebie.
