CELEBRITY
Nie żyje Krzysztof Piesiewicz. Oskarżał morderców ks. Popiełuszki, zamordowali mu matkę. Karierę zniszczyły mu zdjęcia
Nie żyje Krzysztof Piesiewicz. Wybitny adwokat „Solidarności”, współautor filmów Krzysztof Kieślowski i były senator odszedł w wieku 80 lat. Informację o jego śmierci przekazała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Piesiewicz zapisał się w historii jako oskarżyciel posiłkowy w procesie zabójców księdza Jerzy Popiełuszko oraz obrońca opozycjonistów w czasach PRL. W świecie kina zasłynął dzięki współpracy z Kieślowskim przy takich produkcjach jak Dekalog, Podwójne życie Weroniki czy trylogii Trzy kolory: Czerwony, za którą otrzymał nominację do Oscara.
Jego życie naznaczyła również osobista tragedia. W 1989 roku brutalnie zamordowano jego matkę Anielę. Sprawcy nigdy nie zostali odnalezieni, a okoliczności zbrodni przez lata budziły ogromne emocje.
Karierę polityczną Piesiewicza przerwał natomiast skandal z 2009 roku, gdy do mediów trafiły kompromitujące nagrania i zdjęcia. Prawnik twierdził później, że padł ofiarą szantażu. Ostatecznie został prawomocnie uniewinniony od zarzutów związanych z narkotykami, jednak do wielkiej polityki już nie wrócił.
Śmierć Piesiewicza odbiła się szerokim echem także wśród miłośników kina na całym świecie. Internauci i krytycy przypominają dziś jego ogromny wkład w europejskie kino i współtworzenie jednych z najwybitniejszych scenariuszy lat 80. i 90.
