CELEBRITY
Służby wyjaśniają kulisy interwencji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. Trwa śledztwo w sprawie cyberataku
Służby wyjaśniające interwencję w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza podkreślają, że cała sprawa była reakcją na fałszywe zgłoszenie alarmowe i możliwy cyberatak typu „swatting”.
Według oficjalnych komunikatów policji i MSWiA:
funkcjonariusze zostali wysłani do mieszkania po zgłoszeniu o rzekomym zagrożeniu życia osoby znajdującej się w lokalu
takie zgłoszenia mają najwyższy priorytet, dlatego policja weszła do mieszkania natychmiast
na miejscu zastano kobietę, która nie chciała się wylegitymować ani współpracować, więc zastosowano kajdanki na czas wyjaśniania sytuacji
po weryfikacji okazało się, że zgłoszenie było nieprawdziwe i najprawdopodobniej celowo fałszywe
sprawę powiązano z cyberatakiem / fałszywymi alarmami (swattingiem) i zatrzymano osobę podejrzaną o ich wysyłanie
W skrócie
Policja weszła do mieszkania, bo dostała alarm o możliwym zagrożeniu życia. Na miejscu okazało się, że to fałszywy sygnał, a służby obecnie badają, kto i w jaki sposób mógł go wysłać w ramach cyberataku.
Jeśli chcesz, mogę streścić całą historię w 3–4 zdaniach albo wyjaśnić, czym dokładnie jest „swatting”.
