CELEBRITY
Friz dostał czteromilionową dotację od państwa. Prawnik oburzony. “Pazerność”
Friz to jeden z najpopularniejszych influencerów w kraju, którego imperium to dziś już nie tylko YouTube, ale i poważne biznesy przynoszące prawdziwą fortunę. Nic więc dziwnego, że wybuchła burza, gdy 30-latek przyznał, że jego spółka otrzymała 4 mln zł dofinansowania na tworzenie dubbingu do swoich filmów. “Pazerność w pozyskiwaniu środków publicznych jest czymś okropnym” — grzmi w internetowym wpisie prawnik i publicysta, Maciej Kawecki.
Maciej Kawecki oburzony zachowaniem Friza, który poprosił o dofinansowanie od państwa.
Maciej Kawecki oburzony zachowaniem Friza, który poprosił o dofinansowanie od państwa. Foto: Instagram, Forum
Media spekulują, że majątek Friza, czyli Karola Wiśniewskiego, wynosi około 150 mln zł. Każda wypowiedź celebryty na temat pieniędzy wzbudza więc skrajne emocje, zwłaszcza w kontekście blisko czteromilionowej dotacji od państwa, którą spółka Wiśniewskiego otrzymała na rozwój dubbingu AI do swoich filmów. Sprawa wróciła na tapet przy okazji charytatywnego streamu Łatwoganga — Friz był wówczas krytykowany za chwalenie się, że płaci niższe podatki dzięki założonej fundacji, przy jednoczesnym wspieraniu akcji osoby zbierającej środki dla chorych, ponieważ system ochrony zdrowia nie staje na wysokości zadania. Wiśniewski odniósł się do tych zarzutów w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim.
— Te pieniądze są z innego worka. Nie da się tych pieniędzy z dofinansowania dać… To jest już kwestia rządzących, tych, co ustalają te zasady, nie moja. My złożyliśmy wniosek o dofinansowanie z pieniędzy, które były przeznaczone na innowację. Wtedy, jak to składaliśmy, nie było jeszcze konkurencji — stwierdził.
Do sprawy odniósł się znany dziennikarz.
