CELEBRITY
“Co się drzesz?”. Dorosła córka, jej matka i babcia opowiadają nam, jak rodziły
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Kobieta
Polki opowiedziały o porodach. To, co słyszały na sali, dziś nie mieści się w głowie
“Co się drzesz?”. Dorosła córka, jej matka i babcia opowiadają nam, jak rodziły
Sylwia Bagińska
Dziennikarz i wydawca Fakt.pl
Marcelina Jamrozik
Wydawczyni Fakt.pl
Data utworzenia: 7 maja 2026, 18:45.
Udostępnij
Krzyki, strach i brak znieczulenia — tak jeszcze niedawno wyglądały porody w Polsce. Dziś wchodzą nowe standardy opieki okołoporodowej. Trzy kobiety z jednej rodziny, dorosła córka, jej mama i babcia, opowiedziały “Faktowi”, jak zmieniły się polskie porodówki.
Poród na NFZ kiedyś i dziś. Kobiety mówią o zmianach na porodówkach.1
Zobacz zdjęcia
Poród na NFZ kiedyś i dziś. Kobiety mówią o zmianach na porodówkach. Foto: 123RF, PAP
“Zamknij mordę, co się drzesz” — słyszała podczas porodu Dorota z Wałbrzycha. Miała wtedy 23 lata. Dziś ma 61 lat.
Maj, lata 90. Sala porodowa. Otwarte na oścież okno, choć na dworze jest chłodno. Dorota leży na plecach z nogami uniesionymi do góry. Nie ma mowy o zmianie pozycji, o spacerowaniu, piłce, worku sako czy muzyce relaksacyjnej. O znieczuleniu też nikt nawet nie wspomina.
Tak rodziły nasze matki i babki
Partnera przy porodzie nie było. Masażu, planu porodu czy rozmowy z położną również. Położna wydawała polecenia, a kobieta miała je wykonywać. Dorota pamięta przede wszystkim zimno i strach. Dziecko ważyło ponad cztery kilogramy, poród był bardzo ciężki. O cesarskim cięciu nikt nie rozmawiał.
