CELEBRITY
Cały Sopot huczy o tym, co Edyta Górniak zrobiła po zejściu ze sceny. Dopiero tam dała prawdziwy popis
Chodzi o występ Edyty Górniak podczas Polsat Hit Festiwal w Sopocie. Po zejściu ze sceny wydarzyło się to, o czym teraz rozpisują się media.
Według relacji z koncertu, po swoim występie (utwór „My Cyganie”) w Operze Leśnej Górniak nie zakończyła „show” tylko dla siebie – tylko:
przeniosła się na afterparty w restauracji przy plaży (Bulaj)
tam została i dalej „robiła show”
przez ok. godzinę odtwarzała muzykę i śpiewała kolejne piosenki
do tego rozkręcała imprezę razem z innymi gośćmi
była też widziana w luźniejszej stylizacji i w imprezowym nastroju
Media opisują to jako „drugi występ poza sceną” – taki bardziej spontaniczny, klubowy niż festiwalowy.
Krótko mówiąc: po zejściu ze sceny nie zniknęła za kulisami, tylko przeniosła energię na afterparty i tam dalej śpiewała i bawiła się z ludźmi.
