Connect with us

NEWS

Ekspertka ostro o decyzji polskiego jury na Eurowizji 2026. „Wstyd i hańba” Czytaj więcej:

Published

on

Tegoroczna Eurowizja odbywała się w cieniu wielkiej polityki. Udział Izraela w konkursie od początku wywoływał skrajne emocje i zdecydowany sprzeciw części międzynarodowej społeczności. Z powodu napiętej sytuacji geopolitycznej aż pięć państw (w tym m.in. Holandia) zdecydowało się na całkowity bojkot wydarzenia w ramach protestu.

Atmosfera w samym Wiedniu również była daleka od typowego święta muzyki. Pod areną, w której odbywał się wielki finał, organizowano masowe demonstracje sprzeciwiające się dopuszczeniu reprezentanta Izraela do rywalizacji. Protesty te skutkowały interwencjami służb porządkowych oraz licznymi aresztowaniami w okolicach hali. W tak delikatnym, rozgrzanym do czerwoności klimacie, każdy punkt przyznany Izraelowi znajdował się pod lupą.

Polska była jedynym krajem, którego eksperci przyznali Izraelowi maksymalne 12 punktów. Werdykt ten stał w drastycznej opozycji do woli polskich widzów. Publiczność przed telewizorami w głosowaniu SMS oceniła ten występ zupełnie inaczej, przyznając mu zaledwie 2 punkty (najwyższą notę od widzów otrzymała Ukraina). Ten gigantyczny rozstrzał po raz kolejny uwypuklił problem rozbieżności między oceną zamkniętego gremium a realnymi nastrojami odbiorców

Przekazanie wyników na wizji przez Olę Budkę (która ze względu na ujęcia zszokowanej miny Justyny Steczkowskiej od razu stała się viralem) uruchomiło lawinę krytyki. Polskie gwiazdy błyskawicznie zabrały głos – Margaret skomentowała decyzję na Instagramie krótkim „Wstyd”, a Ewa Chodakowska stwierdziła, że wynik to „groteska” i oglądała konkurs po raz ostatni. 

profilach społecznościowych członków jury wybuchł hejt. Viki Gabor w odpowiedzi na tysiące nieprzychylnych wpisów zmuszona była wyłączyć możliwość komentowania na swoich profilach. Odpowiedzialności za werdykt nie wzięła na siebie Ola Budka, publikując oświadczenie, w którym stanowczo podkreśliła: „NIE BRAŁAM udziału w głosowaniu. Wyniki dostaję tuż przed wejściem na wizję”. Głos zabrał również sam członek jury, Filip Kuncewicz, który w swoim stanowisku tłumaczył mechanizm uśredniania not i zaznaczył: „Wynik głosowania NIE JEST wspólną decyzją siedmiu jurorów”.

Do grona oburzonych dołączyła znana ekspertka eurowizyjna Maria Baładżanow, relacjonująca wydarzenie bezpośrednio z centrum prasowego w Wiedniu. Na Instagramie opublikowała niezwykle mocne i emocjonalne wideo, w którym bezlitośnie oceniła postawę polskiej komisji.

„Nie rozumiem absolutnie wyborów polskiego jury. Nawet jeżeli piosenka im się podobała, oczywiście mają do tego prawo, nie rozumiem, jak można być tak bezmyślnym i nie pomyśleć o tym, że pięć krajów się wycofało właśnie przez kraj Izrael. Nie rozumiem, jak można nie pomyśleć, nie mieć w sobie żadnej empatii i nie mieć pojęcia o tym, co się dzieje” – grzmiała ekspertka.

Dodała również, że decyzja polskiego jury sprawiła, iż sama czuła się skrajnie niekomfortowo wśród międzynarodowych delegacji. „Myślałam, że się spalę ze wstydu w press center, kiedy spojrzałam na moich przyjaciół z Holandii, którzy naprawdę dużo tracą, kiedy Holandii nie ma przez Izrael. A wy stwierdziliście, że to będzie genialny pomysł i w ogóle nic się nie stanie” – podsumowała, określając cały incydent w sieci krótkim, wymownym zdaniem: „Wstyd i hańba”.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAalive247